"Nowe Jeruzalem" - Odnowa w Duchu Świętym w parafii pw. NNMP

Bóg i my - jako świadkowie Jezusa

Związek między żywotnością naszej wiary a potrzebą ewangelizacji niezwykle prosto i dobitnie wyraził papież Franciszek w adhordacji Ewangelii gaudium."Pierwszą motywacją do ewangelizacji jest miłość Jezusa, jaką przyjeliśmy, doswiadczenie bycia zbawionym przez Niego....Lecz cóż to za miłość, która nie odczuwa potrzeby mówienia o ukochanej istocie, ukazywania jej, starania się,by inni ją poznali? Jeśli nie odczuwamy głebokiego pragnienia, by ją przekazywać, musimy zatrzymać sie na modlitwie, by nas ponownie zafascynowała.

Musimy błagać codziennie o Jego łaskę, aby otworzyła nasze oziębłe serce i dokonała wstrzasu w naszym letnim i powierzchownym życiu."

 

I dalej:"Nie można wytrwać w ewangelizacji pełnej zapału, jeśli nie jest się przekonanym na dodstawie doświadczenia, że to nie to samo:poznać Jezusa lub nie znać Go , : że to nie to samo: podązać z Nim lub kroczyć po omacku, : że to nie to samo:raczej móc Go słuchać niż ignorować Jego Słowo , : że to nie to samo: raczej móc Go kontemplować, adorować, móc spocząć w Nim, niż nie móc tego czynić. Wiemy dobrze , że życie z Jezusem staje sie o wiele pełniejsze i ze z Nim łatwiej znależć sens wszystkiego. I dlatego ewangelizujemy.

 

Proste słowa papieża są zarazem ostre i wymagające, wyrywają bowiem z letniości, prowokując do rachunku sumienia. Każą pytać, kim naprawdę jest dla mnie Jezus Chrystus, czy znam Go z doświadczenia, czy też jedynie słyszałem o Nim od innych? A jeśli dostrzegam niedostatki swojej wiary, papież wzywa mnie do modlitwy o łaskę nawrócenia, której Bóg nie odmawia nikomu, kto jej pragnie.

SERCE JEZUSA

Jesteśmy w miesiącu gdzie powinniśmy czcić Serce Jezusa naszego Kochanego Ojca, Pana i Brata. Ale czy to czynimy? Czy nie wbijamy w to Kochane Serce cierni? Czy pamiętamy, że To Serce jest otwarte dla nas pełne miłości i miłosierdzia? Dlatego spójrzmy na swoje serce, czy ono kocha swojego Pana jak nam się wydaje. Obserwacja siebie, swojego serca, to oczywiście rachunek sumienia co do myśli, uczuć i czynów. Ojciec Józef Augustyn SJ nazywa go "kwadransem szczerości". Polega on na przeanalizowaniu całego dnia, każdej chwili, godziny, minuty. Na swoje serce i swoje postępowanie trzeba patrzeć przez pryzmat miłosnego spojrzenia Boga, szukając prawdy o Jego łasce i o sobie, swoim grzechu.

 

Orygenes mówi, że żródłem wszelkiego grzechu są złe myśli. Serce człowieka jest rajem, dopóki nie wejdzie do niego wąż. Rzeczywiście, doświadczamy tej zmienności serca, które może być jak gojący balsam, ale też być jadem. Serce człowieka można porównać do ziemi obiecanej, w kierunku której Filistyni rzucają strzały. Strzały te, to różne myśli i pomysły, które wpadają do naszych serc i ranią. Takie myśli nie pochodzą z naszego wnętrza, ale z zewnątrz. Bóg stworzył nasze serca jako dobre. Dlatego "Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze" mówi świety Paweł (1 Kor13,6). Czujny stróż patrzy uważnie, by nikt nie dostał sie do domu, mieszkania. Powinniśmy postawić straż przy bramie swego serca. I niech ta straż pyta przychodzące mysli: " jesteś swoja czy obca".

MAJ miesiącem naszej MATKI MARYII

Kim jest dla nas Maryja? Czy jest kimś, kim być może i powinna? Maryja jest dla nas Matką, ale równocześnie ukochaną przewodniczką, mistrzynią. Maryja żyje "bez zachwytów, cudów, ekstaz" i staje się prototypem wspólnej drogi, drogi Ewangelii, którą można z Nią kroczyć i po której Maryja prowadzi "przybrane" dzieci do Jezusa.